Blog,  Katowice,  LIFESTYLE,  muzyka

Podsumowanie życia kulturalnego w 2017r. według zasady “im mniej tym lepiej”

Od 2016 roku wdrażam pewną zasadą – “im mniej tym lepiej” na wielu obszarach swojego życia, również w życiu kulturalnym. Wszystko po to, aby bardziej przeżywać to, na co zdecyduję się pójść. Bardzo ciepło wspominam poprzedni okres mojego szalonego, nadintensywnego włóczenia się po wszelakich wydarzeniach kulturalnych i rozrywkowych. Byłam nie do pobicia i ciężko było (nadal jest) dorównać mojemu tempu życia. Jednak nadszedł taki moment w życiu (i tak późno w porównaniu to większości ludzi), że musiałam od tego odpocząć, zweryfikować swoje życie i obrać nowy kierunek. Mogę być spokojna, bo nabrałam sporą umiejętność jak zarządzać swoim życiem kulturalnym, czyli wiem co i gdzie się odbywa, gdzie szukać informacji na ten temat, co warte jest uwagi a kiedy otworzyć się zupełnie na coś nowego. Wszystko dzięki wieloletniej pasji jakim jest miejska aktywność w zakresie kultury, sportu i rozrywki, mam głowę pełen inicjatyw w tym temacie. Na obecną chwilę nie zrezygnowałam z tego całkowicie, a jedynie znacznie ograniczyłam. Dzięki temu znalazłam przestrzeń na rozwój siebie w innych obszarach i na nowe zajawki jak zdrowe żywienie czy minimalizm w życiu, no i udaje mi się zaoszczędzić pieniądze.

W życiu, oprócz wykonywaniu codziennych obowiązków, powinno być miejsce na kulturyzowanie się z muzyką, sztuką, teatrem czy innymi projektami w tym zakresie. Regularny kontakt z artystyczną stroną życia w doskonały sposób Cię rozwija. Dociera do nas poprzez inne kanały jak wrażliwość, pogłębiona refleksja czy emocjonalna dyskusja. Życie nie powinno się sprowadzać tylko do domowych i zawodowych obowiązków. Nie chcę komuś wmówić, że co rusz trzeba gdzieś latać, ale uważam, że można spokojnie zaplanować wyjście do teatru, muzeum, na koncert czy na jakiś performance. Nie ma żadnych wymówek, tylko jest prosta piłka, idziesz tu i tego dnia. Warto dać się ponieść takim inicjatywom częściej niż raz na pół roku, albo jeszcze gorzej, raz na rok. Po takim wyjściu wraca się do domu w bardzo dobrym nastroju i…uwierzcie mi, że Wasz umysł jest zrelaksowany, bo dostarczyłeś mu niesamowitych wrażeń, czyli mózg został naszpikowany pozytywnymi bodźcami. W końcowym efekcie jesteś po prostu szczęśliwy.

Gdzie to mnie poniosło w 2017 możecie przeczytać w poniższym przeglądzie kulturalnym:

III edycja Elektroklub w Międzynarodowym Centrum Kongresowe w Katowicach
W klimatyzowanych wnętrzach katowickiego MCK znów zawitała elektronika na światowym poziomie. Wystąpili tam Saschienne, Elektro Guzzi, Legowelt, Dtekk oraz Robag Wruhme. Międzynarodowe Centrum Kongresowe to bardzo dizajnerski obiekt, więc jest przyjemne dla oka, oraz posiada dużą ilość toalet na wysokim poziomie. Bawiłam się świetnie do samego rana. Spędziłam bardzo fajnie czas ze znajomymi. Poza tym było to moje pierwsze oficjalne wyjście do ludzi po mojej metamorfozie (czyt. Schudłam 11 kg bez pomocy dietetyka i niezdrowego odchudzania! Jak? Za sprawą zdrowego żywienia).

Elektroklub 2017 (2)

Elektroklub 2017

Noc Muzeów w Muzuem Śląskim w Katowicach
Oprócz zwiedzania podziemnej wystawy dziejów Śląska, to również uczestniczyłam z rodzinką mojej siostry w ruchomym spektaklu “Na tropie Tomka”. Było to zwiedzanie w teatralizowanej formie, czyli minispektakl o poznawaniu dalekich krain, ludzi i kultur w wykonaniu grupy teatralnej Lufcik na Korbkę. Miejsce rodzinnej przygody zainspirowały powieści Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilmowskim. Podczas wędrówki uczestnicy poznali kultury mieszkańców Australii, Afryki, Ameryki Północnej, Azji oraz Ameryki Południowej. Świetna forma edukacji a zarazem spędzanie wolnego czasu zarówno dla dzieci i dorosłych.

20170520_202436

20170520_193922

20170520_191121

20170520_191159

Industriada 2017 na Śląsku
Industriada to perełka nad perełkami w zakresie kultury dla Śląska. Unikatowa impreza, która jest niepowtarzalna, magiczna i niekonwencjonalna. Nie będę rozpisywać się na ten temat jak było, ponieważ już to podsumowałam parę miesięcy temu, więc zapraszam na ciekawą lekturę – INDUSTRIADA 2017: „W rytmie maszyn” oraz zrealizowane zadanie miłośniczki Szlaku Zabytków Techniki.

DSC01312

DSC01328

XXII edycja Tauron Nowa Muzyka w Katowicach
Tak nie ma relacji ani podsumowania. Żadnej edycji odkąd prowadze blog. Kiedyś będzie w serii wspomnienia. Teraz mogę powiedzieć, że od wielu lat nie miałam tak udanej edycji, w sumie w tej nowej wersji, czyli odbywającej się w całej Strefie Kultury, to ta edcyja była wyśmienita. Tak byłam fest nabuzowana, taki wielkaśny banan miałam, że z kilometra było widać, że tryskam pozytywną energią. Każdy koncert, na który się wybrał był albo genialny albo…bardzo dobry. Idealnie wycelowałam. Oprócz tego miałam super towarzystwo, ale bywały momenty, kiedy samusieńka śmigałam tam gdzie chciałam. Bez ograniczeń, istna festiwalowa wolność!

TNM 2017 (22)

20170706_195230

TNM 2017 (26)

20170709_033015

 XXII edycja OFF Festival w Katowicach
Tak tak, tutaj też nic nie wspomniałam od dwóch edycji. No cóż. W każdym razie OFF to…, chyba najlepiej będzie jak umieszczę opis, który wrzuciłam na fejsa zaraz po festiwalu:
OFFowa Uleńka w raju muzycznym…jak zwykle OFF Festival MISTRZEM nad Mistrzami! Najważniejszy w moim sercu! OFF FESTIVAL to muzyczny katharsis i styl życia! Basta! “. Jak widzicie z opisu byłam w raju i myślę, że to samo za siebie mówi jak wyjątkowy jest ten festiwal.

DSC00313

DSC00131

20170806_183747

20170806_183245

20170806_195630

Urodziny Miasta Kocham Katowice 2017 – Kilar w rocznicę urodzin w Spodku w Katowicach
W spektakularnym widowisku udział wzieli: Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod dyrekcją Jerzego Maksymiuka, Aukso Orkiestra Kameralna Miasta Tychy pod dyrekcją Marka Mosia oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Mirosława Jacka Błaszczyka. Gościem specjalnym koncertu był Ingolf Wunder, światowej sławy pianista, laureat II nagrody w XVI Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina. Na dwóch scenach na przemian znakomite orkiestry wykonywały utwory Wojciecha Kilar, czyli zarówno znane z filmów takie jak Marsz Kawalerii z „Kroniki Wypadków Miłosnych” w reż. Andrzeja Wajdy, Mazur z „Zemsty” w reż. Andrzeja Wajdy, Pieśń o Małym Rycerzu z „Przygód Pana Michała” w reż. Jerzego Hoffmana, Polonez z „Pana Tadeusza” w reż. Andrzeja Wajdy, Walc z „Trędowatej” w reż. Jerzego Hoffmana, Walc z „Ziemi Obiecanej” w reż. Andrzeja Wajdy, The Party z „Draculi” w reż. F. F. Coppoli. jak i z klasyki muzyki poważnej: fragmentów koncertów fortepianowych, Krzesanego, Orawy, Siwej Mgły. Nie obyło się bez skandalu (czyt. tutaj), na którym osobiście bardzo skorzystałam, gdyż zyskałam lepsze miejsce niż zakupiłam bilet, więc delektowałam się piękną muzyką w jednym z pierwszych rzędów hali Spodka.

20170924_181912

20170924_181935

20170924_191701

XXVII edycja Rawa Blues w Nospr: koncert Eden Brent i Irek Dudek Big Band w NOSPR w Katowicach
Po raz pierwszy byłam na festiwalu Rawa Blues i…zachwyciłam się atmosferą. Przede wszystkim zafascynowała mnie muzyka. Niby każdy wie co to za muzyka jest ten blues, ale ja osobiście po koncercie Eden Brent i Irek Dudek Big Band w Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia, zdałam sobie sprawę, że nic nie wiedziałam i mało wiem. Co za dźwięki i energia. WOW! Mimo że Rawa Blues istnieje już od 37 lat, dopiero teraz dostrzegłam jak wielką wartość wnosi ta impreza w życie kulturalne miasta Katowice. Mam ogromną nadzieję, że w tym roku znowu tam zawitam, zwłaszcza że mam to pod nosem.

20170929_220705

20170929_221319

XXVI Ars Cameralis – Julianna Barwick w Kinoteatrze Rialto w Katowicach
Ze względu na brak czasu nie dałam rady pójśc na kilka wydarzeń w ramach festiwalu Ars Cameralis 2017, które zapowiadały się na bardzo ciekawe. Jednak nie byłam w stanie rozdwoić się, a obecne moje plany dotyczące mojego rozwoju są piorytetowe. Za to udało mi się zajść na koncert Julianna Barwick w Kinoteatrze Rialto. Co mogę powiedzieć? Ten koncert był sensoryczny, mroczny i niesmaowicie klimatyczny. Niebiański wokal i głęboka wrażliwość. Istna kameralność.

DSC00409

DSC00414

Wystawa “StereoVision300000. Z prędkością światła w inny wymiar” w Galerii Miasta Ogrodów w Katowicach
Ta wystawa to wielkoformatowe fotografie wykonane techniką 3D autorstwa Marka Saenderskiego. Dzięki zdumiewającej technologii prezentowane na wystawie obrazy były rodzajem okien, przez które można było spojrzeć w inny wymiar.
Tematyka prac Marka Saenderskiego była bardzo różnorodna – od realistycznych kompozycji 3D inspirowanych klasyką malarstwa surrealistycznego do półabstrakcyjnych prac trójwymiarowych tworzonych na bazie wielowarstwowego collage stereoskopowych zdjęć skał, roślin i fragmentów ludzkiego ciała, wielkie wrażenie sprawiały również tworzone przez artystę portrety 3D, a także innowacyjne „płaskorzeźby” wyłaniające się po założeniu okularów 3D z obrazów wyglądających jak zwykłe dwuwymiarowe „płaskie” obrazy szeroko pojętej sztuki współczesnej. Ważną część twórczości artysty stanowiły wielkoformatowe fotografie 3D polskiego pejzażu oraz trójwymiarowe zdjęcia krajobrazowe z różnych regionów świata, m.in. z Grenlandii, Islandii, Egiptu, Jordanii, a także podwodne zdjęcia 3D.

20171103_180828

20171103_181227

Spektakl-musical “Dzień Świra” w Pałacu Młodzieży w Katowicach
„Dzień świra” w reżyserii Marka Koterskiego – gorzka komediodramat o poloniście Adasiu Miauczyńskim – to bez wątpienia film kultowy. Marek Kondrat w roli bohatera nieudacznika skradł serca wielu, stając się ikoną przegranego inteligenta znad Wisły. A kilka wyrażeń użytych w filmie weszło na stałe w obieg potocznej polszczyzny, co wcale niej jest takie łatwe. I dlatego właśnie powstał na podstawie „Dnia świra” spektakl muzyczny. Oryginalna realizacja i nowatorska forma powieści kultowej komedii wraz z stylem językowym Koterskiego, łącznie z wulgaryzmami i powiedzeniami zyskała ogromną popularność na deskach polskiego teatru.

Kasia Moś w NOSPR w Katowicach
Kasia Moś to mega utalentowana i piękna artystka, która nie podąża skrótami a ciężką pracą. W tym roku reprezentowała nasz kraj w konkursie Eurowizji. Nie preferuję tej imprezy, ale ze względu na nią, oobejrzałam całą edycję i mocno trzymałam kciuki za naszą reprezentkę i Ślązaczkę. Na scenie po prostu lśniła. Jej mocny wokal wraz z utworem na światowym poziomie, który spokojnie mógłby się znależć na soundracku kolejnej części 50 Twarzy Greya, może stać się naszym muzycznym produktem eksportowym. Jednak tego nie dostrzegli ani jury ani publiczność Eurowizji. Przesłuchałam jej debiutancką płytę “Inspination”, która jest fantastyczna i w każdym szczególe dopracowana. Kiedy pojawiła się okazja ją zobaczyć na żywo na scenie i to jeszcze w Sali Koncertowej NOSPR, od razu kupiłam bilet. Zachwycona byłam koncertem, jej energią i poczuciem humoru. W taki to piękny, muzyczny sposób zakończyłam życie kulturalne w 2017!

20171209_211329

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.