Blog,  LIFESTYLE,  muzyka

Moje dźwięki: Nothing But Thieves “Amsterdam”

Utwór “Amsterdam” kapeli Nothing But Thieves stał się hymnem moich tegorocznych wakacji. Wyjeżdzając na Mazury przygotowałam dwie składanki. Jedną z rockową muzyką, druga z alternatywną. Nothing But Thieves wylądował oczywiście na obu. Wakacje na Mazurach z rowerami to istny raj, a dodając do tego jeszcze bardzo dobry dźwięk, to już w ogóle bajka.

“Ludzie Cię wkurzają;
Ci, o których mówisz, że ich kochasz,
Ci, których nazywasz przyjaciółmi.

Przechodzisz przez tłum,
Później rozglądasz się.
Dostrzegasz, że wszyscy odeszli.

Żyjemy i później umieramy jako jedność.
Wszyscy żyjemy pod tym samym słońcem.”

Przemawia do mnie treść utworu. Często bywa tak, że w dzisiejszych czasach jesteś bardzo związany z jakimiś ludźmi, aby za chwile oddalić się od nich dość daleko, że ciężko potem powrócić na poprzednie tory. Obecny świat jest kruchy, a zwłaszcza relacje międzyludzkie, niestety. Nikt z nas nie potrafi tego zmienić, mimo że gołym okiem widać, że problem stale się pogłębia. Społeczeństwo się fragmenturyzuje na małe części, na baaardzo małe części. Jednak tęsknimy za obcowaniem z drugim człowiekiem, dlatego co niektórzy próbują się włączyć do jakiejś społeczności. Instynktownie potrzebujemy żyć w grupie. Kiedyś przynależność do takich grup była czymś normalnym, teraz niestety trzeba tego szukać.

Moi drodzy życzę, aby każdy z Was znalazł sobie takie środowisko, w którym będzie mógł być sobą, a jednoczesnie akceptował resztę takimi jacy są, a co najważniejsze, że będziecie mieli odwagę rozwiązywać problemy z nimi, przede wszystkim dla siebie, dla własnego zdrowia.

Pamiętajcie również o zasadzie, że nic na siłę! Żadna zdrowa relacja międzyludzka nie może być wykalkulowana. Powinna powstać w naturalny sposób bez oceniania. Aczkolwiek nie zawsze warto tkwić w miejscu z ludźmi, gdzie nie czujesz się dobrze i nie otrzymujesz od nich tego co pragniesz. Mimo że wiesz, że nie są to źli ludzie, to zdajesz sobie sprawę, że druga strona nie rozumie Twoich potrzeb i wartości. Uszanowanie swojego bezcennego czasu i energii oraz innych też, czasem jedynym rozwiązaniem jest odejście, choćby po to, aby otworzyć drzwi na nowych ludzi i moźliwości.

“Zostawiłem moje serce w Amsterdamie,
Gdzie mogłem marzyć i noce były długie.
Zostawiłem serce w Amsterdamie
I uderzam głową w mur
W kółko, w kółko, w kółko
Jeszcze raz i jeszcze raz, i znowu.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.