Blog,  LIFESTYLE,  muzyka

Moje dźwięki: Crooked Colours “Flow”

Tym razem ze świata elektroniki podsyłam Wam utwór, który jest dziełem australijskiego trio: Philip Slabber, Leon De Baughn i Liam Merrett-Park. Napotknęłam się na niego przez przypadek na YouTubie i tak został na mojej playliście. Pewnie dlatego, że nastraja mnie pozytywnie i chce mi się tupać do tego rytmu.  Oooo potańczyłabym sobie….o tak. W marcu się zapowiada, że potupam do elektroniki…teraz trzeba wracać do swoich fajnych i niefajnych obowiązków.

Jeżeli Wam się podoba, to tutaj macie link do posłuchania ich debiutanckiej płyty “Vera”.  Na przełomie kwietnia/marca mają tourne po Europie, ale do Polski nie zawitają, przynajmniej na chwilę obecną. Jednak mnie zachwycił tylko jeden utwór z twórczości Crooked Colours na tyle, że chętnie go zachowam na swojej playliście, czyli ich największy hit “Flow”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.