Blog,  Katowice,  LIFESTYLE

KATOambasadorka

Przaja Katowice cołym sercem. Jo żech se pomyśla o nich to mom fest hercklekoty. Nie wyobrażam sobie byle kaj hauserować. Mimo że jestem świadoma jak wiela jest szumnych placów na świecie, to jo już mom swoje nadobne miejsce. To nie jest byle kiereś bebloły, puste słowa rzucone na wiater czy jakiś chwilowa moderna. To co czuję, wypływa głęboko z mojego serca, ale nie tylko zowond. Całą sobą jestem oddana temu miastu, czyli moje uczucia, pomyślunek, zdolność analizowania i pozor obserowowanie jest mocno związane z tym miastem. Dzieje się to w sposób naturalny i automatyczny. Zapewne dlatego, że od wiela wiela roki jestem obmiyłowana po some dakle mieszkanką, która od zawsze rozpierała duma, że jest z krwi i kości Katowiczanką i to dugucznie przed tym zanim Katowice przeszły niesamowity ablyjzong. Tutaj się urodziłam, bildowałam, sztudiyrowałam i pomiyszkałam na obstony.

przaja – kocham, uwielbiać, coły – cały, jo żech se – jak sobie, mom fest – mam bardzo, herceklekoty – mocne bicie serca, byle kaj – byle gdzie, hauserować – mieszkać, wiela – wiele, szumny plac – piękne miejsce, jo mom – ja mam, nadobny – piękny, byle kiereś – byle jakie, bebloły – gadanina, wiater – wiatr, moderna – moda, trend, zowond – stamtąd, pomyślunek – myśl, pozor -baczny, roki – lata, obmiyłowana – zakochana, some dakle – same uszy, hyra – duma, dugucznie – długo bardzo, ablyjzong – zmiana, metamorfoza, bildować – wychowywać, sztudiyrować – uczyć się, studiować, pomiyszkać – zamieszkać, obstony – stały

Skąd ta pewność? Po prostu potrafię słuchać siebie. Nigdy specjalnie nie zwracałam uwagę na to co inni myślą o czymś, co im się podoba a co nie, miałam wręcz przeciwnie. Jeśli tylko poczułam coś wyjątkowego w stosunku do czegoś i pchało mnie do tego niesamowita energia, to poddawałam się temu naturalnie. Z czasem stawało się to częścią mojego życia do takiego stopnia, że automatycznie stawałam się ambasadorką tego czegoś. Tych przykładów z życia wzięte mam mnóstwo, ale najlepszym przykładem tego są Katowice. To w jaki sposób mnie jarają, nakręcają i pobudzają do życia nie da się wyrazić w słowach.

Na temat moich ukochanych Katowic mogę godzinami rozmawiać, na wszelakie tematy związane z tym miastem. Niesamowicie wyczuwam niuanse, kierunki i niezdefiniowane aspekty. Szybko orientuję się w poszczególnych kwestiach, jak one zmierzają, a zarazem potrafię połączyć to w ogólnego całość dotyczącą funkcjonowania miasta. Z kolei za chwilę potrafię zareagować jak dziecko cieszące się po otrzymaniu prezentu, kiedy coś lub ktoś sprawi mi niespodziankę związaną z Katowicami. Podobno wyglądam wtedy uroczo. Niektórzy się droczą ze mną, nabijając się z miasta, aby podenerowować mnie na żarty. A jeszcze inni biją do mnie z różnymi zapytaniami czy prośbami odnośnie Katowic. To wszystko jest efekt wieloletniej miłości do tego miasta. Taką miłość nie kupisz, nie wmówisz sobie, nie zaplanujesz, taka miłość sama się rodzi bez jakikolwiek zewnętrznych bodzców. Mam to szczęście, że doświadczam taką niebywałą miłość. Teraz czas dzielić się tym na blogu. W końcu jestem KATOambasadroką! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.