Drzewka: Pan Bukowski i Mikołaj
Blog,  Dbam o planetę

Drzewka: Pan Bukowski i Mikołaj – I urodziny

Ekologiczne działania są różnorakie. Jednym z nich jest posadzenie drzewa i pielęgnowanie go tak, aby pięknie wyrosło, stało się cennym elementem w leśnym ekosystemie. Taka praca uczy odpowiedzialności za środowisko. Taka praca uczy odpowiedzialności za środowisko. O tym więcej w tym artykule – Dlaczego warto dbać o środowisko?. Prawdopodobnie jest spora szansa przyglądać się jak takie drzewko rośnie. Możliwe, że za kilka dekad będzie wielki sukces i satysfakcja, gdy drzewo w pełni stanie się dojrzałe. Dlatego w dniu 27 kwietnia 2019 r. posadziłam dwa drzewka: Pan Bukowski i Mikołaj w katowickim lesie. Teraz z przyjemnością zapraszam Cię na ich I urodziny.

SPIS TREŚCI:

  1. Zasadzenie drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja
  2. Atak sarenek
  3. Gorące lato
  4. W ciemności
  5. Atak dzików
  6. Rozmowy z drzewami
  7. Zima bez śniegu
  8. Wiosna, susza i kwarantanna
  9. Drzewka Pan Bukowski i Mikołaj mówią
  10. Podsumowanie I urodzin

Zasadzenie drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja

Pomysł posadzenia własnych drzewek był spontaniczny pod wpływem akcji zorganizowanej przez katowickie nadleśnictwo. Ta akcja nazywała się “SadziMY” i odbyła się w całej Polsce w ramach świętowania stulecia odzyskania niepodległości “Niepodległa”. W dniu 26 kwietnia 2019 r. w Katowicach leśnicy rozdawali buki, sosny, dęby i świerki, a my z tego zasadziliśmy buk i świerk, czyli drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja

Drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja posadziliśmy zgodnie z zaleceniami leśników, czyli w porze deszczowej. Był to dzień 27.04.2019 r. Oprócz tego, po wkopaniu sadzonek do ziemi, odpowiednio je nawodniliśmy. Następnie zostawiliśmy małe roślinki pod opieką starszych drzew.

Atak sarenek

Okazało się, że pierwsze noce były najtrudniejsze. Sadzonki drzew są lubianym pożywieniem przez sarenki. Niestety jedno z drzewek stało się potencjalnym łupem – Pan Bukowski. Kiedy zobaczyłam wygrzebanego Pana Bukowskiego poczułam smutek. Na szczęście Mikołaj został oszczędzony. Od razu przystąpiłam do akcji ratunkowej. Najważniejsze, że korzeń został zachowany. Gołymi rękami ponownie zakopałam Pana Bukowskiego. Mimo wszystko, pozostało mi wierzyć, że drzewko się przyjmie.

Gorące lato

Kolejny kłopot to bardzo upalne lato 2019. Oznaczało to, że musiałam regularnie wozić wodę i podlewać drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja, bo deszczu było brak. Często brałam więcej wody do butelek i podlewałam okoliczne drzewa, aby wzmocnić podziemny system korzeni. Wiem, że to są tylko krople w porównaniu do całego systemu wodonośnego. Jednak zawsze parę kropli więcej niż nic. Udało im się przetrwać gorące lato. Ostatecznie drzewka powoli się zżyły się z środowiskiem, zwłaszcza Pan Bukowski.

Przeczytaj jeszcze:

W ciemności

Kiedy bywały bardzo upalne dni, to zdecydowaliśmy się podlewać drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja o późnej porze dnia, aby uniknąć oparzeń czy uszkodzeń. Najlepsza pora jest przed i po zachodzie słońca, bo wtedy jego temperatura spada. Pewnego upalnego dnia byliśmy bardzo zajęci i dzień szybko nam umknął. Nic innego nam nie pozostało jak podlać Pana Bukowskiego i Mikołaja … w ciemności. Tak, dobrze czytacie, w ciemności! Poszliśmy do lasu po 22.00 kiedy było bardzo ciemno i mrocznie. Mieliśmy latarki, wodę i odwagę ze sobą. Powiem Wam, że niesamowite doświadczenie, ale najważniejsze, że z poświęceniem zadbaliśmy o nasze małe roślinki.

Atak dzików

Kolejną komplikacją był atak dzików. Tym razem Mikołaj został poturbowany. Dziki wokół drzewek zrobiły porządne wykopki w poszukiwaniu jedzenia. Nieświadomie naraziły Mikołaja na niebezpieczeństwo. O mały włos, nie został złamany i wykopany. Dzięki temu, że jego system korzeniowy stał się już bardziej stabilny, przetrwał inwazję dzików. Oczywiście jak tylko to zobaczyłam, podjęłam się akcji ratunkowej.

Rozmowy z drzewkami Panem Bukowskim i Mikołajem

Od początku praktykuję jedną rzecz z moimi kochanymi drzewkami – rozmawiam z nimi oraz ich starszymi braćmi. Dzięki temu czuję z nimi więź. Mam wrażenie, że mnie słuchają i żywią miłość do mojej osoby. Wierzę, że to tylko pomaga, aby pięknie rosły. Z kolei w drugą stronę, to ja doświadczam poczucie bycia w jakimś sensie matką naturą albo matką małych dzieciaków. Jedno jest pewne -kreuję lepszy świat, nawet jeśli jest to śladowy czyn, to na pewno jest to czyn dobry dla mnie, innych i dla świata.

Zima bez śniegu

Niestety drzewka Pan Bukowski i Mikołaj nie doświadczyły zimy i opadu śniegu. Zastanawiałam się czy będzie miało to wpływ na ich rozwój, bo suche zimy potrafią być szkodliwe dla młodych drzewek. Stąd regularnie je odwiedzałam i bacznie obserwowałam. Po czasie dostrzegłam, że to są dzielne rośliny. Jednak zdałam sobie sprawę, że będzie problem z nawodnieniem lasu, bo brak opadów śniegu to zły sygnał dla natury i ludzi.

Wiosna, susza i kwarantanna

Co więcej, brak zimy to nie jedyny problem z jakim przystało nam się zmierzyć ostatnio. Od kilku tygodni w Polsce żyjemy w kwarantannie, bo niespodziewanie przyszła do nas epidemia koronawirusa COVID-19. Obróciła Polskę i świat o 180 stopni. Gospodarki światowe bardzo zwolniły tempo Ludzie żyją w izolacji i mają bardzo ograniczone swobody obywatelskie. Nawet doszło do zakazu wchodzenia do lasów. W rezultacie nie mogłam odwiedzić drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja. Co gorsza, przez ten czas nie było za wiele deszczu i martwiłam się o nie. Na szczęście zakaz trwał tylko dwa tygodnie. Jednak ciągle jest obawa, że las może zostać zamknięty z powodu suszy.

Drzewka Pan Bukowski i Mikołaj mówią

Pan Bukowski

“ Witam Was! Jestem drzewem z gatunku buk, podopiecznym #ulmastyle. Bardzo się cieszę z tego powodu, bo wiem, że ona jest dobrym człowiekiem, który kocha drzewa i las. Obiecała mi, że będzie się mną opiekować. Trzymam ją za słowo. Właśnie zamieszkałem w lesie. Mam towarzystwo. Jest nim drzewko Mikołaj.”

Mikołaj

“Siemka. Jestem świerk, podopiecznym #ulmastyle, która bardzo kocha drzewa i lasy. Również się cieszę z tego powodu, ufam jej, że będzie się mną i Panem Bukowskim opiekować. Dobrze z jej oczu patrzy. Cieszę się, że moim domem jest katowicki las, bo tutaj są starsze doświadczone drzewa, które też będą się mną i Panem Bukowskim opiekować. Pan Bukowski to mój rówieśnik.” 

Podsumowanie I urodzin

Konkludując, pragnę wyrazić swoją wielką radość i dumę, że podjęłam się wyzwania jakim jest posadzenie drzewek. Sprawia mi to ogromną satysfakcję. Czuję się za nie bardzo odpowiedzialna. Przede wszystkim czuję jak nawiązuje więź z lasem i przyrodą. To jest dla mnie coś naprawdę wyjątkowego. 

Minął rok jak drzewka Pan Bukowski i Mikołaj są ze mną. Obserwuję jak one pięknie rosną oraz dzielnie znoszą wszelkie niesprzyjające okoliczności. Wiem, że przed nami jeszcze bardzo długa droga, ale dla mnie to zaszczyt, że w ten sposób mogę oddać hołd Matce Naturze. 

Z kolei drzewkom życzę obfitości deszczu i słońca, żyznej gleby oraz mniej ataków przez sarny i dziki. Niech nasza więź wszystko przezwycięży! 

Jak Wam się podoba moje ekologiczne wyzwanie? Czy ktoś z Was zasadził swoje drzewko? Chętnie podyskutuję. Napisz komentarz!

Zaobserwuj również mój profil ulmastyle na Instagramie i Facebooku, szczególnie śledź moje relacje, gdzie pokazuję na bieżąco moje drzewka Pana Bukowskiego i Mikołaja, ale również mnóstwo innych fajnych, pozytywnych aspektów skromnego, aczkolwiek bardzo ciekawego życia.

Ula | ulmastyle


Jeśli uważasz wpis za wartościowy, proszę podziel się z innymi! Zrobisz coś dobrego!

komentarze 4

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.